Posted by: Tomek Lysakowski on: wtorek, 25 grudzień 2007
Świąteczna gratka dla fanów komiksowych superbohaterów w typie Batmana i Robina, których opięte na muskułach kostiumy oraz pełne niedopowiedzeń relacje od dziesięcioleci inspirują wyobraźnie dojrzewających nastolatków. The Ambiguously Gay Duo – tym razem w starciu z kosmitami, którzy postanowili zniszczyć Boże Narodzenie:
Bezdennie głupie. Nazwanie tego propagandą to pochlebstwo.
Nie podoba się, to nikt nie trzyma w Polsce. W Izraelu obchodzi się Chanukę.
Odpowiem za Erwina. Homopropaganda to pokazywanie homoseksualizmu w pozytywnym świetle. Homoseksualiści to ludzie nieszczęśliwi. Nawet jeżeli sami uważają, że jest inaczej. Ich życie jest puste. Nigdy nie zakosztują radości rodzicielstwa. Jeśli dożyją starości, umierają samotni, kiedy odchodzi ostatni młodszy partner. To nie zdarza się często ponieważ chociaż nie umierają już na aids to i tak popełniają samobójstwa znacznie częsciej niż normalni.
Ale media tego nie pokazują, gdyż poprawność polityczna nie pozwala. Pokazują młodych „gejów”, którzy wszystko mogą. Tak jak to sparodiowano na tym filmie.
[...] Hardcore dla myślących Łysakowski po godzinach « Gwałt na Świętym Mikołaju [...]
homofobofobia też jest ciekawym zjawiskiem,
rzucanie się na kogoś tylko dlatego że mu się zjawisko homoseksualizmu nie podoba…
mnie też się nie podoba, brzydzi mnie to – aczkolwiek w wydaniu kobiecym faktycznie mniej w porywach do wcale – może dlatego że (jak to ktoś powiedział) homoseksualizm w obu przypadkach dodaje kobiecości..
nie podobają mi się parady równości…
uprzedzając zachowania homofobofobiczne –gdyby przez miasto miała przejść grupa namiętnie liżących się par hetero – nie podobałoby mi się to tak samo..
PS
podobne uczucia mam jak mi wyje za oknem procesja w boże ciało..
1 | erwin
wtorek, 25 grudzień 2007 @ 13:39
Perfidna homopropaganda w kostiumie kreskówki dla dzieci.
A potem się oburzają na porównania pederastów z pedofilami.