Hardcore dla myślących

Francuski łącznik

Posted by: Tomek Lysakowski on: Środa, 12 grudzień 2007

Skoro już zeszło (przynajmniej na blogu głównym) na sprawy damsko-męskie, dziś najlepsza reklama z motywem płci, jaką widziałem od czasu nagiego spotu JBS. Równie doskonała, co francuska.

Odpowiedzi: 20 do "Francuski łącznik"

zgrabne. pociągające. w sam raz na wybudzenie.

Tiaaa… Chyba przejdę do Orange… ;)

“Mistrz i Małgorzata” w wydaniu francuskim, szkoda tylko, że żonkili zabrakło..Dobrze, że jestem w Orange ;)

Słodkie aż mdło. Ale jaki w tym przekaz?

Owca1
Tu chodzi o to, że Orange łączy pomimo wszystko ;) . Góry można przenosić :P

Mistrz i Małgorzata, a gdzie Piłat albo Woland? ;-)

BTW.
Wspomnienia powróciły, a wraz z nimi pytania z testu z lektury np.
Jak miał na imię pies Piłata i czego się bał?
Jak mieli na imię rodzice Piłata i kim byli?

Ehh, piękne czasy choć to było rok temu ;-)

A ja sobie myślę, że mogli pójść o krok dalej w klimaty bułhakowowskie i wypuścić bohaterkę z okna na miotle. Takie coś pokazać z francuską gracją i delikatnością – to by dopiero było wyzwanie…

Ale Orange’a bez wątpienia na nią stać ;)

W ” Mistrzu i Małgorzacie” na bal do Wolanda to na świni leciała bohaterka… A Małgorzata nacierała się odmładzajacym kremem, choć przecież to stara książka. Więc nie dość, że autor był profetą, to jeszcze rzeczywiście bardzo kojarzy się z reklamą.
Reklama jest bardzo fajna, ja takie lubię -ale nie przepadam za firmą…Jednak tak właśnie wyobrażam sobie “prawdziwą Francuzkę” :) . Chociaż chyba po kilku korektach urody, bo taki ładny to nikt się nie rodzi…

Hybryda Agentki Alias z Vanessą Paradis :)

Marysiu, święta racja z tą świnią. Nie mam pojęcia, skąd mi się tam wzięła miotła…

Marysiu.Kiwi myslę, że rodzą się i to nawet piękniejsze :P

[...] Fontaine na ostro By pozostać przy zwierzątkach i uczuciowej alchemii rodem znad Sekwany (skoro tak się niektórym spodobała ta sielanka), w ramach repas du soir polecam degustację [...]

Tomek: ja własnie nie mam tego w domu i nie moge sprawdzić… Bo one leciały we dwie, służąca na świni – to z pamięci – a może Małgorzata na miotle ? Ja nie pamietam.
Kobieta: to tym lepiej :) . Kwestia gustu, ale według mnie ta dziewczyna jest niesamowicie ładna.

Obejrzałam jeszcze raz – faktycznie ma kolagenowe usta, trochę za duże uszy i makijaz dużo daje… Poza tym to pewnie jakaś 16 albo 14, bo teraz modelki maja najczęściej po 12 lat i w liceum to juz emerytki -tak czytałam :)

Na koniec roku odswieżyłam sobie pamięć czytając ponownie ” Mistrza i Małgorzatę” :) i co się okazało?
Otóż Małgorzata na bal do Wolanda leciała na SZCZOTCE ( takiej do zamiatania), a na wieprzu leciała Natasza ( slużąca Małgorzaty). W wieprza został przemieniony niejaki Mikołaj Iwanowicz. A pies Piłata wabi się Banga :D
Szczęśliwego Nowego Roku :)

Muszę kupić sobie znowu egzemplarz – pożyczyłam i wiadomo, jak to jest, już nie wrócił :(

BTW: Oglądałam te straszyki australijskie, to takie niby -liście. Więc ja akurat tego specjalnie nie lubię, ani żadnych patyczaków… Wolę pająki :)

:)

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 767,699 odwiedzających