Hardcore dla myślących

Z Leninem śpij!

Posted by: Tomek Lysakowski on: Środa, 7 listopad 2007

Dokładnie 90 lat temu, w nocy z 7 na 8 listopada 1917 roku, wybuchła rewolucja październikowa. Kto by sądził, że to historia, która nas dziś już w żaden sposób nie dotyczy, niech posłucha wiersza, który na temat przywódcy bolszewików napisała dawno temu mama naszych przywódców. Recytuje ten bardziej kochany:

Odpowiedzi: 23 do "Z Leninem śpij!"

nigdy bym mamuśki nie posądzał o takie prezenta :D

kto wie, czego się jeszcze o niej dowiemy… może że była kochanką Lenina?

Z Leninem wąchaj klej,
A Tuska z PO zlej!

I potwierdziły się moje obawy, że Jarek nie był dzieckiem kochanym przez swoją matkę. Trochę wyrozumiałości teraz mu się za to należy.
A prezydenta – przepraszajmy…

LOL

oikosz, ale to Jarek tu mówi

no chyba że Tomek załozył że Jadzia kochała Lesia jeszcze mniej

Owieczko, w tym wypadku poeta nie bardzo wie, co chciał powiedzieć. Dopuszcza zatem wszelkie interpretacje.

A propos rewolucji październikowej, jeszcze ciekawszą rzecz, i to w kontekście Tuska, zauważył właśnie Holbach:

http://oddalenie.wordpress.com/2007/11/07/tusk-premierem/

no i dostal prezent od mamusi
6 glowek lenina

[...] Tomek Lysakowski w komentarzu do rocznicowej leninowskiej notki uprzejmie zauwazyl moj glupi przytyk do Donkowych zabobonow (notka nizej). W rewanzu ja zauwazylem [...]

milo mi, ze Szanowny Kolega podchwycil moja skromna koncepcje. od razu widac, ze Kolega oczytany, skoro czyta takie blogi:). zrewanzowalem sie wpisem. numer 668 jest Szanownego Kolegi.

http://h2pol.com/2007/11/07/668/

poza tym widze, ze Gospodarz prezentuje tutaj nowy optymistyczny layout.

[...] Tomek Lysakowski w komentarzu do rocznicowej leninowskiej notki uprzejmie zauwazyl moj glupi przytyk do Donkowych zabobonow (notka nizej). W rewanzu ja zauwazylem [...]

oczywiscie mialo byc:
http://oddalenie.wordpress.com/2007/11/07/668/

robie porzadki, stad balagan mam niemozliwy.

Holbach, znam ból, jak człowiek ma za dużo blogów ;)

A co do koncepcji wpisu, dawno na nią wpadłem, tylko czekała do dziś na rocznicę. Niemniej miło tak ciekawie się wpasować :D

no tak rozumiem to doskonale. sa takie ciesteczka, ktore swietnie smakuja prosto z pieca. ale niektore lubie troszke polezec, zeby nabraly smaku

…a niektóre po prostu potrzebują pretekstu ;)

no i widać że sobie JK wziął rady mamusi do serca – swoją droga to jakaś perwersja, jesli miał 21 lat i mamusia mu mówiła z kim ma spać.
Zawsze podejrzewałam że jest zaburzony ale nie sądziłam że tak głęboko..
Tomku, layout nowy i pewnie śliczny ale czytanie w kontrze zdecydowanie bardziej męczy moje oczęta ;-)

Cherry, serce mi łamiesz :(
Zastanowię się i poszukam w bazach WordPressu czegoś bielszego. Choć chciałbym w tym pobyć sobie jakiś czas, bo wściekle mi się podoba.

Tomku
proponuje żebyś nie przejmował sie moimi oczętami i tak tu będę zaglądać :-) .
Kolorystyka faktycznie bardzo ładna.
A czy będzie to co było po prawej stronie czyli info kto sie do czego dopisał?
A nawiązując do topiku, to policzyłam że ten prezent mamusia podarowała mu w 1970 roku, ciekawe …. toż to nie czasy kiedy pisma Lenina były lekturą obowiązkową, no chyba że musiał studiować do doktoratu ….

Info (czyli komentarze, bo, jak rozumiem, to o nie chodzi) jest po boku, ale tylko na stronie głównej, pod tagami. Mogę wrzucić je nad tagi, jeśli trzeba.

A co do prezentów, trudno mi przejrzeć intencje mamusi. Tak dzisiejsze, jak i te z lat 70-tych…

faktycznie są na stronie głównej, wydawało mi się że w poprzednej wersji były zawsze.

Dziś na gazeta.pl:

S. Niesiołowski: Wydawałoby się, że z L. Kaczyńskim niewiele mnie łączy, ale to nieścisłość. W latach 70. zajmowaliśmy się Leninem, tyle że ja wysadzałem w powietrze jego pomniki, a on cytował jego dzieła w swojej pracy doktorskiej. Program PiS świadczy o tym, że L. Kaczyński nie tylko cytował Lenina, ale że go sobie „przyswoił. (PAP, 21.05.2006)

tak więc prezent był chyba dla obu i wzięłi sobie go do serca…

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 767,699 odwiedzających