Ten wpis został dodany środa, 10 październik 2007 o 20:52 i widnieje w JKM, Lynch, UPR . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
Otóż Szanowny Pan autor udowadnia, iż posiada mierne pojęcie o całej sprawie. Podczas gdy “Dzienniki”, “Gazety.pl” oraz inne szmatławce były zajęte trąbieniem o rzekomym skandalu oraz gloryfikowaniem jakiegoś, pozbawionego jakichkolwiek znamion kultury, krzykacza z SLD p. Janusz wytoczył im proces o przeinaczenie jego wypowiedzi, a raczej o imputowanie mu słów, których nigdy nie wypowiedział i zażądał 1mln zł odszkodowania na konto fundacji dzieci niepełnosprawnych. Pan JKM z całą pewnością proces wygra, ma kilkuset świadków, są nagrania. Wygra i załatwi więcej dla dzieci niepełnosprawnych jednym procesem niż ta hałastra załatwiała od 1989 roku. A propos.. czy szanowny autor wie o czym toczyła się wówczas dyskusja? Nie? Otóż JKM powiedział wprost, iż to rodzic powinien mieć prawo do decydowania czy chce posłać swoje dziecko do klasy integracyjnej czy też nie. Sam JKM powiedział, iż swojego dziecka nigdy by do takiej klasy nie posłał..i bardzo dobrze, bo to jego dziecko, a nie ministra edukacji ani innych urzędników państwowych, tak więc tylko jemu o tym decydować. Rozumiem w takim razie iż pańska pogarda dla tego pomysłu tożsama jest z aprobatą pomysłu aby o tym jak i gdzie będzie się uczyło pańskie dziecko decydowało państwo, a nie szanowny pan. W rzeczy samej (zgodnie z nazwą bloga) dla mnie, osoby myślącej, to co pan wypisuje, jest totalnym hardcore’m.
Niechże się szanowny autor następnym razem zastanowi kiedy nazwie JKM mianem pajaca, czy też błazna.
Pozdrawiam.
Otóż i bardzo chętnie nazwę JKM pajacem i błaznem - w zastępstwie Autora. A może nawet powiem, że JKM brzydzi mnie - już tylko swą deklaracją, że “do TAKIEJ klasy by nie posłał”. Już tylko tym. I oczywiście moje obrzydzenie nie jest wyrwane z kontekstu - dotyczy ono tylko JKM w takiej sytuacji.
Doprawdy pana Tuje bardzo łatwo obrzydzić. Rozumiem że TAKIE zachowanie człowieka z SLD, oraz TAKIE przekręcanie słów przez Dziennik pana nie brzydzi? Szanowny pan Tuje chyba zapomniał że JKM nie zabrania mu wysłania jego dziecka do TAKIEJ klasy (nie wiem jak miałbym inaczej to napisać..). Ja również nie poślę swojego dziecka do TAKIEJ klasy integracyjnej, z tego samego powodu dla którego nie poślę swojego dziecka do klasy o profilu humanistycznym. Mianowicie: bo moje dziecko nie przepada za naukami humanistycznymi. Jestem ciekaw, jak pan Tuje (wielki zwolennik wszelkiej maści integracji, jak mniemam..) ma zamiar zintegrować te dzieci na zajęciach wf’u? Stworzy pan dwa rodzaje ćwiczeń? Jesli tak pan to obmyślił, to właśnie PODZIELIŁ pan dzieci na dwa obozy! Jak pan zintegruje dzieci niepełnosprawne umysłowo z pozostałymi dziećmi bez uszczerbku dla tych drugich? Przecież jak integracja, to na całego! Nieprawdaż? Wyobraża pan sobie żeby dziecko upośledzone umysłowo liczyło np. całki oznaczone w granicach niewłaściwych wraz ze zdrowymi dziećmi przygotowującymi się do matury?
Czyta pan tylko to co panu wygodne w pismach które są panu “wygodne” do czytania, niczym nie różniąc się od ogromnej rzeszy Polaków. Dlaczego? Otóż dlatego że nie chce się panu za przeproszeniem ruszyć d**y z miejsca aby rzetelnie rozpoznać problem. Szanowny panie, moneta ma dwie strony i to sąd, a nie pan, osądzi która ze stron “monety” ma rację. Zwycięży JKM, a dzieci niepełnosprawne będą bogatsze o 1 mln dzięki szmatławcowi oraz głupocie człowieka z SLD.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie wiem o czy mówię - po prostu mieszkałem w akademiku, w którym było całkiem sporo ludzi niewidomych bądź niedowidzących - ludzi różnych, jednych sympatycznych lub po prostu obojętnych, innych nieprzyjemnych. Studiowałem również na jednym z wydziałów UW, który integrację osób niepełnosprawnych traktuje bardzo poważnie - i bardzo dobrze - bo daje im szansę na naukę samodzielności, świetnych zawodów itp. Integracja taka nie oznacza bynajmniej obniżonych wymagań - tylko takich “drobiazgów” jak sensowna winda, możliwość kserowania i nagrywania książek, ułatwienia w wypożyczeniu laptopa z oprogramowaniem do oceerowania itp.. Życie i studiowanie z takimi ludźmi i obok takich ludzi dało mi nieocenioną szansę POPATRZENIA (to nie pomyłka) na świat z ich perspektywy. Dla mnie to o bezcenne doświadczenie. Jak widać dla pajaca i błazna nie. Jak już raz napisałem - średnio mnie interesuje, czy Kowalski albo Kowalska podzielają pogląd pajaca i błazna w tej sprawie. Co innego sam pajac i błazen - ten mnie z tego powodu brzydzi.
Jeśli chodzi o “całki oznaczone w granicach niewłaściwych” (mam nadzieję, że jednak rozumiesz, co się kryje w tym pojęciu - ja ciągle po kilku semestrach analizy, teorii miary, algebry i geometrii liniowej itp. nie jestem aż tak odważny, by szafować takimi terminami na lewo i prawo) musisz uważać - znam mnóstwo “pełnosprawnych” ludzi, z tytułami dr, hab, prof, mgr i wszystkimi innymi, dla których to pojęcie po prostu przerasta. I co z tego?
Uparłeś się na dzieci bądź osoby dorosłe upośledzone umysłowo - one i tak najczęściej nie chodzą do zwykłych szkół. Dlaczego jednak do takich szkół nie miałyby chodzić dzieciaki na wózkach, albo z innymi upośledzeniami ruchowymi? Wszyscy z takiej sytuacji mogą zyskać. Nie żyjemy już w czasach Spartan, którzy takich ludzi uznawali za zbędnych.
A co do reszty Twoich rewelacji (o gazetach itp.) skierowanych do mnie - nowy jesteś na tym blogu. Dla tego nie traktuję Twoich bzdur jako nieudolnej próby obrażenia mnie. Jako niedouczony miałeś szansę popisać się swoją niewiedzą i się popisałeś.
Bardzo się cieszę, że jest pan tak dobrze wykształcony, jednak wychodzi na to, iż na UW logikę matematyczną traktują dość niepowaznie. Dowód?: JKM mówi o tym że rodzic ma prawo do decydowania o tym, gdzie pójdzie jego dziecko. JKM nie wyśle swoich dzieci do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi. Pan zapewne to zrobi… i bardzo dobrze, JKM daje panu do tego pełne prawo. A pan buntuje się przeciwko kolejnej idei wolnościowej. Gdzie tu sens szanowny panie? Woli pan, żeby urzędnik decydował za pana?
Ja “sam z siebie” popieram wszelkie działania dające wszelkie przywileje dzieciom niepełnosprawnym, jakie pan wymienił. Korwin-Mikke również je popiera, wielokrotnie to zaznaczył w swych wypowiedziach. (nie wiem skąd ta aluzja do Spartan)
Obraziłem pana zwracając się per “szanowny pan”? ;] Przykro mi, że nie jestem kolejnym klakierem na tym blogu, doprawdy wielce mi przykro. Pan nazywa mnie “złotkiem” i zwraca się per “ty”. Pozostawię to bez komentarza. Na dodatek insynuuje pan fakt, iż jestem matematycznym dyletantem. Jeśli ktoś ma się tutaj poczuć obrażony, to chyba właśnie ja.
czwartek, 11 październik 2007 @ 20:32
JKM zapomniał najwyraźniej, że nie jest S. Lynchem, Polska to nie USA, a kampania wyborcza to nie występ komiko-muzyka…
piątek, 12 październik 2007 @ 19:05
Otóż Szanowny Pan autor udowadnia, iż posiada mierne pojęcie o całej sprawie. Podczas gdy “Dzienniki”, “Gazety.pl” oraz inne szmatławce były zajęte trąbieniem o rzekomym skandalu oraz gloryfikowaniem jakiegoś, pozbawionego jakichkolwiek znamion kultury, krzykacza z SLD p. Janusz wytoczył im proces o przeinaczenie jego wypowiedzi, a raczej o imputowanie mu słów, których nigdy nie wypowiedział i zażądał 1mln zł odszkodowania na konto fundacji dzieci niepełnosprawnych. Pan JKM z całą pewnością proces wygra, ma kilkuset świadków, są nagrania. Wygra i załatwi więcej dla dzieci niepełnosprawnych jednym procesem niż ta hałastra załatwiała od 1989 roku. A propos.. czy szanowny autor wie o czym toczyła się wówczas dyskusja? Nie? Otóż JKM powiedział wprost, iż to rodzic powinien mieć prawo do decydowania czy chce posłać swoje dziecko do klasy integracyjnej czy też nie. Sam JKM powiedział, iż swojego dziecka nigdy by do takiej klasy nie posłał..i bardzo dobrze, bo to jego dziecko, a nie ministra edukacji ani innych urzędników państwowych, tak więc tylko jemu o tym decydować. Rozumiem w takim razie iż pańska pogarda dla tego pomysłu tożsama jest z aprobatą pomysłu aby o tym jak i gdzie będzie się uczyło pańskie dziecko decydowało państwo, a nie szanowny pan. W rzeczy samej (zgodnie z nazwą bloga) dla mnie, osoby myślącej, to co pan wypisuje, jest totalnym hardcore’m.
Niechże się szanowny autor następnym razem zastanowi kiedy nazwie JKM mianem pajaca, czy też błazna.
Pozdrawiam.
piątek, 12 październik 2007 @ 20:50
Otóż i bardzo chętnie nazwę JKM pajacem i błaznem - w zastępstwie Autora. A może nawet powiem, że JKM brzydzi mnie - już tylko swą deklaracją, że “do TAKIEJ klasy by nie posłał”. Już tylko tym. I oczywiście moje obrzydzenie nie jest wyrwane z kontekstu - dotyczy ono tylko JKM w takiej sytuacji.
piątek, 12 październik 2007 @ 21:17
Doprawdy pana Tuje bardzo łatwo obrzydzić. Rozumiem że TAKIE zachowanie człowieka z SLD, oraz TAKIE przekręcanie słów przez Dziennik pana nie brzydzi? Szanowny pan Tuje chyba zapomniał że JKM nie zabrania mu wysłania jego dziecka do TAKIEJ klasy (nie wiem jak miałbym inaczej to napisać..). Ja również nie poślę swojego dziecka do TAKIEJ klasy integracyjnej, z tego samego powodu dla którego nie poślę swojego dziecka do klasy o profilu humanistycznym. Mianowicie: bo moje dziecko nie przepada za naukami humanistycznymi. Jestem ciekaw, jak pan Tuje (wielki zwolennik wszelkiej maści integracji, jak mniemam..) ma zamiar zintegrować te dzieci na zajęciach wf’u? Stworzy pan dwa rodzaje ćwiczeń? Jesli tak pan to obmyślił, to właśnie PODZIELIŁ pan dzieci na dwa obozy! Jak pan zintegruje dzieci niepełnosprawne umysłowo z pozostałymi dziećmi bez uszczerbku dla tych drugich? Przecież jak integracja, to na całego! Nieprawdaż? Wyobraża pan sobie żeby dziecko upośledzone umysłowo liczyło np. całki oznaczone w granicach niewłaściwych wraz ze zdrowymi dziećmi przygotowującymi się do matury?
Czyta pan tylko to co panu wygodne w pismach które są panu “wygodne” do czytania, niczym nie różniąc się od ogromnej rzeszy Polaków. Dlaczego? Otóż dlatego że nie chce się panu za przeproszeniem ruszyć d**y z miejsca aby rzetelnie rozpoznać problem. Szanowny panie, moneta ma dwie strony i to sąd, a nie pan, osądzi która ze stron “monety” ma rację. Zwycięży JKM, a dzieci niepełnosprawne będą bogatsze o 1 mln dzięki szmatławcowi oraz głupocie człowieka z SLD.
piątek, 12 październik 2007 @ 21:51
Ja w przeciwieństwie do Ciebie wiem o czy mówię - po prostu mieszkałem w akademiku, w którym było całkiem sporo ludzi niewidomych bądź niedowidzących - ludzi różnych, jednych sympatycznych lub po prostu obojętnych, innych nieprzyjemnych. Studiowałem również na jednym z wydziałów UW, który integrację osób niepełnosprawnych traktuje bardzo poważnie - i bardzo dobrze - bo daje im szansę na naukę samodzielności, świetnych zawodów itp. Integracja taka nie oznacza bynajmniej obniżonych wymagań - tylko takich “drobiazgów” jak sensowna winda, możliwość kserowania i nagrywania książek, ułatwienia w wypożyczeniu laptopa z oprogramowaniem do oceerowania itp.. Życie i studiowanie z takimi ludźmi i obok takich ludzi dało mi nieocenioną szansę POPATRZENIA (to nie pomyłka) na świat z ich perspektywy. Dla mnie to o bezcenne doświadczenie. Jak widać dla pajaca i błazna nie. Jak już raz napisałem - średnio mnie interesuje, czy Kowalski albo Kowalska podzielają pogląd pajaca i błazna w tej sprawie. Co innego sam pajac i błazen - ten mnie z tego powodu brzydzi.
Jeśli chodzi o “całki oznaczone w granicach niewłaściwych” (mam nadzieję, że jednak rozumiesz, co się kryje w tym pojęciu - ja ciągle po kilku semestrach analizy, teorii miary, algebry i geometrii liniowej itp. nie jestem aż tak odważny, by szafować takimi terminami na lewo i prawo) musisz uważać - znam mnóstwo “pełnosprawnych” ludzi, z tytułami dr, hab, prof, mgr i wszystkimi innymi, dla których to pojęcie po prostu przerasta. I co z tego?
Uparłeś się na dzieci bądź osoby dorosłe upośledzone umysłowo - one i tak najczęściej nie chodzą do zwykłych szkół. Dlaczego jednak do takich szkół nie miałyby chodzić dzieciaki na wózkach, albo z innymi upośledzeniami ruchowymi? Wszyscy z takiej sytuacji mogą zyskać. Nie żyjemy już w czasach Spartan, którzy takich ludzi uznawali za zbędnych.
piątek, 12 październik 2007 @ 22:03
A co do reszty Twoich rewelacji (o gazetach itp.) skierowanych do mnie - nowy jesteś na tym blogu. Dla tego nie traktuję Twoich bzdur jako nieudolnej próby obrażenia mnie. Jako niedouczony miałeś szansę popisać się swoją niewiedzą i się popisałeś.
I wszystko w tym temacie złotko.
sobota, 13 październik 2007 @ 10:09
Bardzo się cieszę, że jest pan tak dobrze wykształcony, jednak wychodzi na to, iż na UW logikę matematyczną traktują dość niepowaznie. Dowód?: JKM mówi o tym że rodzic ma prawo do decydowania o tym, gdzie pójdzie jego dziecko. JKM nie wyśle swoich dzieci do klasy z dziećmi niepełnosprawnymi. Pan zapewne to zrobi… i bardzo dobrze, JKM daje panu do tego pełne prawo. A pan buntuje się przeciwko kolejnej idei wolnościowej. Gdzie tu sens szanowny panie? Woli pan, żeby urzędnik decydował za pana?
Ja “sam z siebie” popieram wszelkie działania dające wszelkie przywileje dzieciom niepełnosprawnym, jakie pan wymienił. Korwin-Mikke również je popiera, wielokrotnie to zaznaczył w swych wypowiedziach. (nie wiem skąd ta aluzja do Spartan)
Obraziłem pana zwracając się per “szanowny pan”? ;] Przykro mi, że nie jestem kolejnym klakierem na tym blogu, doprawdy wielce mi przykro. Pan nazywa mnie “złotkiem” i zwraca się per “ty”. Pozostawię to bez komentarza. Na dodatek insynuuje pan fakt, iż jestem matematycznym dyletantem. Jeśli ktoś ma się tutaj poczuć obrażony, to chyba właśnie ja.
O “rewelacjach” z gazetami wypowie się sąd.