Hardcore dla myślących

Przejmujące przebicie

Posted by: Tomek Lysakowski on: piątek, 28 wrzesień 2007

Tajska reklama towarzystwa ubezpieczeniowego, bijąca na diggu rekordy popularności w kategorii “wyciskacz łez”:

Powiem jedno: jeśli to prawda, że po obejrzeniu tego Tajlandczycy gremialnie biegli się ubezpieczać, to mocno im współczuję. Zwłaszcza masakry, jaką muszą im teraz szykować ubezpieczyciele, by przebić poprzedni przekaz.

Odpowiedzi: 12 do "Przejmujące przebicie"

Reklama rzeczywiscie rusza, tym bardziej ze to nie jest spot jakiejs organizacji non-profit… Chyba malo jest reklam ktore nie pokazuja jaka przyjemnosc mozna miec przez uzywanie sprzedawanego przedmiotu, tylko maja jakies glebsze znaczenie.
BTW czytam bloga codziennie, mam nadzieje ze kiedys zajrzysz do mnie:) (choc ostatnio sporo go zaniedbalem przez nadmiar… wszystkiego:))) )

Hej, od czasu do czasu zaglądam, ale ostatni tekst puściłeś jeszcze w sierpniu… A co do zaglądania nad Sekwanę, w listopadzie prawdopodobnie będę w Belgii, a stąd już niedaleko… Nic jednak nie obiecuję, bom człek dość zajęty.

Takie reklamy powinny być zabronione.

A niby dlaczego miałyby być zabronione? Nieprawda, że ludzie umierają? Nieprawda, że i dzisiaj zdarzają się pogrobowcy? Może gdyby pokazać w Polsce taką, ale nie tatusiem umierającym z powodu raka mózgu, ale własnej głupoty w wypadku samochodowym, ludzie zaczęliby myśleć. Zwłaszcza, że ubezpieczyciel miałby coś do powiedzenia w sprawie związku sprawstwa z wypłatą należnej sumy.

[...] dziś Sado, maso i kasaKaka DemonaPrzejmujące przebicieMuzułmańska KamasutraKaczyński i wibratoryBlondynka w biblioteceParuzja na całegoJeszcze lepszy [...]

[...] i jest masakra. Co prawda nie tajska, tylko niemiecka, i nie ubezpieczeniowa, tylko samochodowa, ale i tak zapiera dech w [...]

to zapraszam na Les Gobelins!:) Juz sie poprawiam i bede pisal o la vie (pas tellement) rêvée dans la ville de lumières:)

Jestem chyba wyzuty z uczuć, bo mnie nie ruszyło… I masz rację, nie wiem, co mieliby przygotować spece od reklam, żeby wzruszało jeszcze bardziej.

gra na emocjach…nie lubię takiej nachalnej manipulacji…

Lone eagle, mnie może jakoś by i ruszyło, gdybym nie wiedział już na początku, że to reklama, co ma ruszać.

Cherry, pytanie, czy nachalna manipulacja to w ogóle manipulacja… Bo mam wrażenie, że manipulacja jest wtedy, gdy nie wiemy, że się nas do czegoś skłania. A tu to aż krzyczy…

Ruedetolbiac, je vais lire ça…

@ Lysakowski

oto pytanie : czy warunkiem sine qua non manipulacji jest jej nieświadomość?
Moim zdaniem nie, w koncu ile razy wiesz że Cię ktoś naciąga, bierze na litość, czujesz to a jednak dajesz sobą manipulować. No chyba że wtedy uznasz ze to Twój wybór a nie poddanie się manipulacji – tylko to nie zmienia wg mnie istoty i rezultatu
No i pytanie drugie: jak mierzyć natężenie manipulacji oraz jej “odczuwalność” – tu dla Ciebie i mnie krzyczy – ale dopuszczam taką ewentualność że wg innych nie.
Czy ktoś robił badania nad tym?

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 766,680 odwiedzających