Posted by: Tomek Lysakowski on: niedziela, 9 wrzesień 2007
Piszczał ktoś kiedyś, że Polska to ostatni w Europie rezerwat katolickiego fundamentalizmu? Ano, trzeba to teraz odszczekać: władze Bawarii oficjalnie ogłosiły, że nie spoczną dopóki nie zostanie zniesiona wolność słowa w Niemczech. Przynajmniej jeśli chodzi o komunikowanie tego, co się myśli o religii katolickiej, czczonych przez katolików figurkach i obrazkach oraz o przewodzącym katolikom bawarskim papieżu.
Jak donosi dziś PAP, bawarska minister sprawiedliwości Beate Merk przygotowuje projekt ustawy, która uczyni szydzenie z tego, w co wierzą katolicy, przestępstwem federalnym. Po zaakceptowaniu przez bawarski rząd (co wydaje się formalnością, zważywszy na nastroje we władającej landem CSU) projekt ma zostać przedłożony w izbie wyższej niemieckiego parlamentu – Bundesracie.
Zniesienia w Niemczech wolności słowa ostro domaga się bliski współpracownik szefowej Związku Wypędzonych Eriki Steinbach, premier Bawarii Edmund Stoiber. Bezpośrednim powodem wprowadzenia zakazu mówienia, co się myśli o religii, ma być zgoda sądu na wyemitowanie w zeszłym roku przez MTV serialu animowanego “Popetown”, pokazującego z przymrużeniem oka, jak na co dzień wygląda życie w Watykanie.
Poniżej pierwszy odcinek kreskówki. Specjalnie dla każdego, kto chciałby się dowiedzieć, czego bawarscy katolicy, gdyby tylko mogli, nie pozwoliliby mu obejrzeć:
A jak tę zbrodniczość liczysz [owieczko]? Bezwzględnie czy odsetkowo? (W tym zakresie polecam Pinkera). Bo jednak chciałbym oznać etiologię Twoich zaburzeń. (Nie pomyl sobie z etologią – która w Twoim przypadku również może być wzięta za niezłą metodę badawczą). BTW – nie jestem tak oblatany w tych wszystkich zwierzęcych zaburzeniach – jest coś takiego jak choroba wściekłych owiec? Wiesz coś na ten temat?
Jesteś debilem mały człowieczku autorze tego bloga. Plugawym robactwem. Zmień poglądu bo szambo wylewa się z twojej głowy.
Szanowny Czytelniku, jezeli ci nie pasuja poglady reprezentowane przez autora tego bloga, sugerowalbym lekture ‘Naszego Dziennika’.
IMHO kreskówka prymitywna, ale ci bawarscy dygnitarze dużo większą inteligencją nie grzeszą…
Wiesz, jakiś czas temu obejrzałem wszystkie odcinki “Popetown”. Szczerze mówiąc uważam, że to prymitywna kreskówka, która pewnie nie zyskałaby w ogóle żadnego rozgłosu, gdyby tak bardzo nie zabolało co niektórych, że szydzi ona z tego, co dla nich jest święte. Jest po prostu głupawa. Czytając co niektóre komentarze na Twoim blogu można jednak dojść do wniosku, że urażeni tą kreskówką bywają jeszcze głupsi
a ja myślałam, że tylko u nas jest tak śmiesznie,ze płakać się chce. A okazuje się,ze Bawaria też ma fajnie. Bawarczykom gratulujemy minister.
Nie gderaj!
Co by nie mówić, po pięciu latach działalności wygnali Radio Maryja z Monachium z Rydzykiem włącznie!
Mogą po prostu nie mieć poczucia humoru!
Pozdrowienia!
Z tego, co pamiętam, wielu katolickich bigotów radośnie ścigało się w oburzeniu z mułłami w sprawie tychże karykatur
Niekonsekwencji nie da się im zarzucić, nijak
Oczywiście nie chodzi tu o ludzi nie związanych z kościołem, ale o bawarskich katolików, a przede wszystkim ich dzieci – jeżeli rodzice mają jeszcze prawo wychowywania swoich pociech w wierze z której sami wyrośli. Budowanie autorytetu jest bardzo trudne, a ośmieszyć można łatwo, chociażby przez podawanie w TV takich niewinnych głupot.
Ciekawe jaka byłaby reakcja na kreskówkę, w której Einstein bada zasięg swojego pierdu przystawiając dupę do świecy, a następnie biega po korytarzu w poszukiwaniu małych chłopców, celem zgłębienia tajemnicy czarnych dziur …
Idiotyzm, debilizm, przekłamanie grzmieli by ateiści ( o ile dobrze rozumiem, opierają oni wychowanie swoich dzieci o prawdy wynikające z szeroko pojmowanej nauki, postępu, odrzucając przy tym wszelki zabobon ). Jak wytłumaczyć że wujek Einstein nie oparł swoich odkryć o czyjąś pupę ? Czy nie lepiej zakazać emisji takich głupot w TV ?
W przypadku gdy ośmiesza się znienawidzoną instytucję wszystko jest ok, przecież katolicy to i tak ciemnota, więc nic to nie zaszkodzi, a może parę dzieciaków zrozumie, że wiara, a w szczególności katolicyzm, to przeżytek, który karmił się ich niewiedzą.
Dziwi mnie fakt, że światły autor nie dość że nie widzi nic złego w promowaniu takich debilizmów, to jeszcze oburza się na katolickich cenzorów.
1 | owca1
niedziela, 9 wrzesień 2007 @ 14:37
Kościół katolicki to najbardziej zbrodnicza organizacja w historii ludzkości. Popetown oswaja tą zbrodniczą instytucję, to takie katolickie Allo allo. Powinni jego twórców nosić na rękach.