Do szkoły!
Dziś polskie dzieci mają swój wielki dzień. Zaczynają naukę w nowej, zreformowanej, giertychowej (choć już bez Giertycha) szkole. Szkole z mundurkami i ocenami z religii wliczanymi do średniej. Szkole, w której listę lektur regulują cztery znoszące się po kolei rozporządzenia (wszystkie wydane w ciągu ostatnich miesięcy, w tym jedno przez samego premiera), poprzedzone ogólnonarodową dyskusją na temat patriotyzmu Dobraczyńskiego i homoseksualizmu Gombrowicza. Szkole, w której, mimo nieobecności Romana, nie zabraknie dzieciom nawet zera tolerancji…
No dobrze, niektórym dzieciom jednak czegoś zabraknie. Na przykład możliwości dojazdu szkoły w cywilizowanych warunkach. Choćby takich, o jakich śpiewali kiedyś panowie Rewiński i Piasecki:
Życie pokazuje jednak, że to ostatnie obrotny uczeń może sobie zapewnić we własnym zakresie. Wystarczy, że pójdzie w ślady pewnego chłopca z Manchesteru:
poniedziałek, 3 wrzesień 2007 @ 9:34
A wiesz - tak na marginesie - u mnie w szkole od lat liczyliśmy religię do średniej. Spróbowałbyś nie liczyć…
poniedziałek, 3 wrzesień 2007 @ 14:39
Doigrasz się z takimi filmami, jak Tymochowicz
wtorek, 4 wrzesień 2007 @ 0:40
[...] w tym samym serialu tego samego ucznia z tej samej szkoły (z mundurkami!). Znacznie ostrzejsze, ale przecież nawet w Zjednoczonym [...]