Założę się, że do ostatniej chwili nie wpadniecie na to, czego to reklama:
Ten wpis został dodany piątek, 24 sierpień 2007 o 14:22 i widnieje w Reklama, USA . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
Interesujące. Nie jest to pierwsza reklama w tym “standardzie”. Co pewien czas wracają takie próby. Osobiście uważam, że za długie… Gdybyś mnie nie zainteresował pytaniem to przestałbym ogladać w okolicach połowy. Ale może to przez to, że nie lubie reklam z zasady. Za dużo tego jest.
Szczerze mówiąc to denerwują mnie reklamy Linux’a. Denerwują, bo nie za bardzo mogę zrezygnować z Windows’ów :-(. Najchetniej przesiadłbym sie na Mac’a. Linux jest na drugim miejscu. Problem w tym, że wszystkie w miarę duże firmy pracuja na PC ze wszystkimi tego konsekwencjami. Pracowanie w Windows’ach w pracy i na jakimkolwiek innym systemie na prywatnym komputerze według mnie nie jest najlepszym pomysłem. Wychodza wtedy wszystkie mozliwe kwestie niekompatybilnosci, brak możliwości pracy z prywatnego komputera, itp, itd. Szkoda!
Reklama bardzo fajna. No może końcówka troche denerwująca - nie lubie Linuxa. Osobiście uważam, że system ten nie jest przystosowany dla normalnego użytkownika. Żeby czegokolwiek troche bardziej skomplikowanego tam dokonać trzeba naprawde dużego wysiłku i czasu. Mam wielu znajomych używających różnych instancji tego systemu i nigdy nie zdarzyło mi się aby którykowiek powiedział mi: Słuchaj jak to łatwo zrobić!. Takie zdanie poprostu nie istnieje dla użytkowników tego systemu.
Ja używam Mac’a od ponad pół roku i jestem bardzo zadowolony.
Polecam każdemu!
Witoldzie Skaczkiewiczu, ja sądzę, że ta reklama miała raczej przekonać linuksowców do IBM-a, niż kogokolwiek do Linuksa.
Miśku, może w takim razie nie spotkałeś jeszcze swej instalacji?
A na poważnie: są dystrybucje trudniejsze, ale są i łatwiejsze. Linspire (dawny Lindows) to na przykład Linux, który miał maksymalnie przypominać produkt Microsoftu. Z kolei popularne ostatnio Ubuntu z prostoty uczyniło wręcz regułę.
Tak czy owak, ja od 4 lat jadę na (wciąż aktualizowanym) PLD i muszę powiedzieć, że z Windą (którą mam w pracy) nie ma najmniejszego porównania (o czym zresztą już kiedyś pisałem). Co do Maca, robią tam na mnie wrażenie efekty graficzne, ale przyznajmy, że i one wysiadają przy tym,co daje choćby Beryl.
[...] Czy reklama może być poezją? Po trzykroć tak! Sami zobaczcie. Przeklejam za Hardkorem Łysakowskiego. I też mogę się założyć, że ktoś kto widzi to cudo po raz pierwszy, raczej nie wpadnie na [...]
[...] reklama może być poezją? Po trzykroć tak! Sami zobaczcie. Przeklejam za Hardkorem Łysakowskiego. I też mogę się założyć, że ktoś kto widzi to cudo po raz pierwszy, raczej nie wpadnie na [...]
Drogi Tomaszu,
co do mojej instnsji to całkiem możliwe. Musze jednak przyznać, że skoro ja - student informatyki, a co za tym idzie znamący biegle bash’a oraz C, nie jestem sobie w stanie momentami poradzić to dlaczego inni, nie związani bezpośrednio z moją dziedziną potrafią?
Tego pewnie się nigdy nie dowiem, jednakże takie pytanie zawsze jest w moim umyśle gdy słyszę nazwę Linux.
Co się tyczy Mac’a to nie efekty graficzne czy wygląd zewnetrzny mnie zachwycają. To co urzeka każdą osobę, która choć na chwile spróbuje tego systemu, to jego nie zawodność, szybki zimny start systemu, oraz prostota jego użytkowania.
piątek, 24 sierpień 2007 @ 14:35
Powaliła mnie ta reklama. Genialna jest.
piątek, 24 sierpień 2007 @ 16:12
Naprawdę doskonała
piątek, 24 sierpień 2007 @ 16:52
Niezła… Ale czy aż genialna…? Nie wiem…
sobota, 25 sierpień 2007 @ 2:30
Interesujące. Nie jest to pierwsza reklama w tym “standardzie”. Co pewien czas wracają takie próby. Osobiście uważam, że za długie… Gdybyś mnie nie zainteresował pytaniem to przestałbym ogladać w okolicach połowy. Ale może to przez to, że nie lubie reklam z zasady. Za dużo tego jest.
Szczerze mówiąc to denerwują mnie reklamy Linux’a. Denerwują, bo nie za bardzo mogę zrezygnować z Windows’ów :-(. Najchetniej przesiadłbym sie na Mac’a. Linux jest na drugim miejscu. Problem w tym, że wszystkie w miarę duże firmy pracuja na PC ze wszystkimi tego konsekwencjami. Pracowanie w Windows’ach w pracy i na jakimkolwiek innym systemie na prywatnym komputerze według mnie nie jest najlepszym pomysłem. Wychodza wtedy wszystkie mozliwe kwestie niekompatybilnosci, brak możliwości pracy z prywatnego komputera, itp, itd. Szkoda!
sobota, 25 sierpień 2007 @ 19:49
Reklama bardzo fajna. No może końcówka troche denerwująca - nie lubie Linuxa. Osobiście uważam, że system ten nie jest przystosowany dla normalnego użytkownika. Żeby czegokolwiek troche bardziej skomplikowanego tam dokonać trzeba naprawde dużego wysiłku i czasu. Mam wielu znajomych używających różnych instancji tego systemu i nigdy nie zdarzyło mi się aby którykowiek powiedział mi: Słuchaj jak to łatwo zrobić!. Takie zdanie poprostu nie istnieje dla użytkowników tego systemu.
Ja używam Mac’a od ponad pół roku i jestem bardzo zadowolony.
Polecam każdemu!
sobota, 25 sierpień 2007 @ 20:45
Hę?
Ciekaw jestem kto to GENIALNE dzieło będzie przez półtorej minuty oglądał?
Geniusz w reklamie to jej SKUTECZNOŚĆ. A o tym nic nie wiemy.
Pozdrowienia serdeczne
sobota, 25 sierpień 2007 @ 20:59
Witoldzie Skaczkiewiczu, ja sądzę, że ta reklama miała raczej przekonać linuksowców do IBM-a, niż kogokolwiek do Linuksa.
Miśku, może w takim razie nie spotkałeś jeszcze swej instalacji?
A na poważnie: są dystrybucje trudniejsze, ale są i łatwiejsze. Linspire (dawny Lindows) to na przykład Linux, który miał maksymalnie przypominać produkt Microsoftu. Z kolei popularne ostatnio Ubuntu z prostoty uczyniło wręcz regułę.
Tak czy owak, ja od 4 lat jadę na (wciąż aktualizowanym) PLD i muszę powiedzieć, że z Windą (którą mam w pracy) nie ma najmniejszego porównania (o czym zresztą już kiedyś pisałem). Co do Maca, robią tam na mnie wrażenie efekty graficzne, ale przyznajmy, że i one wysiadają przy tym,co daje choćby Beryl.
sobota, 25 sierpień 2007 @ 22:42
[...] Czy reklama może być poezją? Po trzykroć tak! Sami zobaczcie. Przeklejam za Hardkorem Łysakowskiego. I też mogę się założyć, że ktoś kto widzi to cudo po raz pierwszy, raczej nie wpadnie na [...]
niedziela, 26 sierpień 2007 @ 5:52
[...] reklama może być poezją? Po trzykroć tak! Sami zobaczcie. Przeklejam za Hardkorem Łysakowskiego. I też mogę się założyć, że ktoś kto widzi to cudo po raz pierwszy, raczej nie wpadnie na [...]
niedziela, 26 sierpień 2007 @ 19:59
Aaa, znałem, znałem, od dawna
Fajnie, że to dałeś, he he:)
Linux rządzi :]
niedziela, 26 sierpień 2007 @ 21:34
Drogi Tomaszu,
co do mojej instnsji to całkiem możliwe. Musze jednak przyznać, że skoro ja - student informatyki, a co za tym idzie znamący biegle bash’a oraz C, nie jestem sobie w stanie momentami poradzić to dlaczego inni, nie związani bezpośrednio z moją dziedziną potrafią?
Tego pewnie się nigdy nie dowiem, jednakże takie pytanie zawsze jest w moim umyśle gdy słyszę nazwę Linux.
Co się tyczy Mac’a to nie efekty graficzne czy wygląd zewnetrzny mnie zachwycają. To co urzeka każdą osobę, która choć na chwile spróbuje tego systemu, to jego nie zawodność, szybki zimny start systemu, oraz prostota jego użytkowania.
Mac rządzi
Linux ble :]
sobota, 15 wrzesień 2007 @ 20:05
[...] 15th, 2007 Teledysk do Nad pięknym modrym Dunajem Straussa, który okazuje się reklamą… znów nie zgadniecie [...]
sobota, 15 wrzesień 2007 @ 22:14
[...] do Nad pięknym modrym Dunajem Straussa, który okazuje się reklamą… znów nie zgadniecie [...]