Posted by: Tomek Lysakowski on: Środa, 22 sierpień 2007
Reklama z motywem cyberseksu. Dosyć niewinna jak na Królestwo Niderlandów, ale wyobrażacie sobie reakcje w Polsce?
Starszych rzeczy nie masz?
Czerstwe ;]
hahaha super reklama
Dobre. Poprawiło mi humor z rana.
Dobre. Najzabawniejsza była końcówka. No i jakiś morał też niby z tego jest, ale nie ma się co bać. U nas raczej nie dojdzie do emitowania takich reklam.
[...] Seks po holendersku Reklama z motywem cyberseksu. Dosyć niewinna jak na Królestwo Niderlandów, ale wyobrażacie sobie reakcje w […] [...]
U nas w takiej reklamie byłby Jarosław a w finale by wychodziło, że menem na, którego widok właśnie sobie trysnął jest jego rodzony braciszek Lech.
1 | Witold Skaczkiewicz
Środa, 22 sierpień 2007 @ 6:57
Panie Tomaszu,
oczywiście odbyła by sie dyskusja społeczna z przedstawicielami strony prawej i strony lewej…
W centrum zapewne ks. Głódź, jako arbiter.
Wszystko to w publicznej TV, co było by niewątpliwym przyczynkiem do tego, by głosić wszem i wobec, o misji telewizji abonamentowej.
Sądzę jednak, że było by dobrze! Że po dyskusji etyków z estetykami, arbiter z centrum kiwnął by głowa na TAK, bo prezerwatywy nie były przecież używane!
Przed budynkiem TV ekipa Młodzieży /strach wymienić drugiego członu tej nazwy/, pod kierownictwem, byłego ministra oświaty, rozdawała by wychodzącym ulotki z hasłem, “Precz z CYBERKIEM i golizną nawet w wannie”.
Czyli jak w domu!
Pozdrawiam