Sztuka podpuszczania

Dzisiejsze święto Matki Boskiej, znanej przecież również z tego, że jej syn nawet podczas ostatniej wieczerzy nie robił tajemnicy ze swej bliskości z pewnym wtulającym się w jego piersi młodzieńcem (patrz: Ewangelia Św. Jana, 13, 23-25), kojarzy mi się z obejrzanym niedawno serialem. A właściwie z jedną sceną z tego serialu. Serial jest troszkę nieprzyzwoity, ale w końcu Matka Boska dziś Zielna, a wszyscy wiedzą, czym skutkuje nadużywanie zioła. Za to scena jest arcyprzyzwoita. I wzruszająca - bo czyż może nie wzruszać oglądanie, jak troskliwa matka robi co może, by ułożyć życie synowi gejowi?

Odpowiedzi: 7 to “Sztuka podpuszczania”

  1. anula Powiedział/a:

    a co to za film?

  2. oo Powiedział/a:

    Autor w czasie pisania tej notki musial sam byc chyba niezle upalony. Mniej ziela, nawet w Zielną :)

  3. lysakowski Powiedział/a:

    Anula, “Queer as Folk”. Brytyjski oryginał, nie mylić z amerykańską podróbą.

  4. egon Powiedział/a:

    Stara lesba uwodzi pedała? Brrr!

  5. Tasznik Powiedział/a:

    Kiedyś cię spalą za te herezje na stosie xD Btw. Komentarz świetny i materiał Video również :)

  6. Maga Powiedział/a:

    No właśnie, ja też jestem zwolenniczką brytyjskiej wersji. :-)

  7. inny Powiedział/a:

    To się nazywa tolerancja. Chciałbym dożyć takich matek w Polsce.

Napisz odpowiedź