Posted by: Tomek Lysakowski on: niedziela, 12 sierpień 2007
Michał Styś w polemice z moim krytycznym tekstem o jego reakcji na reklamę Dog in the Fog (której to dyskusji chyba nie ma sensu ciągnąć, gdyż nawet w kwestii zwierzątek wydaje się, że de gustibus non est disputandum), poleca mi (ze względu na tytuł mego bloga) wstrząsający (dosłownie) teledysk minister Fotygi, który na wakacjach będąc jakoś przeoczyłem. Nadrabiam zatem zaległości, a panu Michałowi dziękuję.
A swoją drogą, gdy się to ogląda, żal serce ściska, że dni tego rządu są już policzone… Kto nas i świat rozbawi w równie hardkorowy sposób?
1 | doodge
niedziela, 12 sierpień 2007 @ 12:29
Oj Tomku, nie przesądzaj jeszcze niczego. Nigdy nie wiadomo, co się stanie po wyborach