Syn czy trzeci klon?
W Wyborczej obszerny tekst o spektakularnej karierze w agencjach rządowych pewnego opolskiego nauczyciela wf-u nazwiskiem Piotr Semak. Artykuł standardowy (małośmy to dotąd mieli aparatczyków i z prawa, i z lewa, i ze środka?), ale proszę spojrzeć na towarzyszące mu zdjęcie głównego bohatera. Czy ta gęba i postura kogoś wam nie przypominają? W dodatku kogoś w więcej niż jednej osobie:

Cóż, wiele z zagadek artykułu by to podobieństwo wyjaśniało. Jedyny problem, że w tym konkretnym przypadku żadne testy genetyczne nie wskażą nam, który z podejrzanych (z definicji mających identyczne DNA) jest ojcem…
Jak wszedzie widzisz Kaczyńskich, zgłoś się do psychuszki.
ciekawe pomysły na brednie o Kaczyńskich już się wyczerpały?
Nie mozna posadzac jarusia o ojcowstwo, poniewaz ze stosunkow homoseksualnych podobno nie rodza sie dzieci
chyba ze probowal do skutku lub pszyczepil pani Sz fujare
A czy w Wybiórczej tego zdjęcia aby nie podrasowali licząc na takie jak ten wpisy?
Tak pytam…
Alfred, nie wykluczam.
Z drugiej strony lektura wątku na forum pod zalinkowanym artykułem pokazuje, że takich, co “to” zobaczyli, jest więcej.
Z drugiej strony, teraz wiem, jak czuje się babcia, która na szybie domu sąsiada zobaczy Matkę Bożą…
Mimikra panowie i panie , mimikra…
Pozdrowienia
przsadzasz…
Hmmmm…widzę…że niektórzy z was są za PiS. Hmmm… Albo jesteście zbyt mało inteligentni żeby zrozumieć żart. Ja jestem za PO, i lubię takie blogi jak ten.
Wzruszyła mnie ta historia.
a może wnuk?