Jurek rzuca laskę
Sceptykiem będąc, nie wierzyłem do tej pory, że w piątek trzynastego wszystko zdarzyć się może. A tu niespodzianka!
Najpierw Sejm IV RP wbrew oczekiwaniom odrzucił wszystkie pięć poprawek do konstytucji, skutkiem czego miliony polskich kobiet planujące wyprawę do centrum sterylizacyjnego (oślepnięcie po trzecim dziecku to może i szczyt marzeń pani Giertych - czemu wcale się nie dziwię patrząc na jej męża - niemniej chyba niewiele Polek w wieku reprodukcyjnym podziela ten męczeński zapał) mogą się na razie wstrzymać. W odpowiedzi marszałek Marek Jurek, który wcześniej nieomal upodobił się do mickiewiczowskiego lisa (już był w ogródku, już witał się z morzem podwiązanych jajowodów) podał się z hukiem do dymisji. Człowiek Bez Nazwiska, gorący zwolennik wpisania do konstytucji ponoć nawet gwarancji ochrony życia plemników i jajeczek (co zresztą zaowocować musiałoby zakazem onanizmu i krwawień miesięcznych - ale by się wtedy w Polsce żyło!) ogłosił przy okazji, że czyni tak dlatego, że posłowie go zawiedli. Co znamienne, nie był to pierwszy zawód, jaki swemu Ojcu Duchowemu (a może nawet Świętemu) zgotował bezbożny Sejm… Dowodem pewne nagranie sprzed ponad ośmiu miesięcy:
sobota, 14 kwiecień 2007 @ 10:53
Moim zdaniem Jurek -przyjal teraz poze niejasnosci i bolu. Tak trzeba, to jets facet ktory dalby sie opluc i spoliczkowac lub dac poklepac po tylku (w zaleznosci) od humoru i poziomu testosterony O Rydzyka.
Jurek z pewnoscia nie jest czlowiekiem o poziomie intelektualnym Kaczynskich czy czolowych gwiazd PiS i koalicji. Jurek moim zdaniem goruje nad ta halastra.
Pytanie czy Jurek robi takie glupoty bo w nie autentycznie wierzy, czy jest to gra z ktorej juz nie mozna sie wycofac - wszak za czasow ZCHN - trzeba było grać ortodoksa na miarę dzisiejszy zapędów i popędów LPR.
Można przecież uwierzyć nawet we własne kłamstwa - pod warunkiem, że będą one powtarzane jak modlitwa… przepraszam jak mantra.
Rezygnacja jest tylko teatralnym gestem - nic wiecej.
Jednak jakby nie patrzec nie sadze zeby wielu poslow czy ministrow potrafilo nawet taki bezpieczny teatralny gest wykonac.
sobota, 14 kwiecień 2007 @ 14:53
Gdyby Jurek nie był oszołomem to by zaszedł daleko.
sobota, 14 kwiecień 2007 @ 15:34
Przeciez zaszedl daleko wlasnie dzieki temu oszolomstwu.
Maly cytat z jego krotkiego biogramu:
W 1989 roku wraz z Wiesławem Chrzanowskim zakłada Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Zostaje przewodniczącym jego rady naczelnej. W tym czasie obok Stefana Niesiołowskiego i Jana Łopuszańskiego należy do trójki najbardziej ideologicznie zapalczywych posłów. Nie bez powodu bracia Kaczyńscy mówią wówczas o ZChN jako o Zjednoczeniu Chrześcijańskiej Nienawiści.
sobota, 14 kwiecień 2007 @ 20:16
Hah
Widac to haslo sie im spodobalo, bo teraz oni je wcielaja w zycie.
niedziela, 15 kwiecień 2007 @ 3:16
Kiedyś jeszcze wpiszą do konstytucji przepis na bigos żeby nie przepadł…
niedziela, 15 kwiecień 2007 @ 14:03
Obiektywnie rzecz biorąc, to wszystko jest bardzo śmieszne. A jutro pewnie będzie jeszcze śmieszniej. Tylko mnie już jakoś nie śmieszy… Ze śmiechu zostaje rozpuk jedynie.
niedziela, 15 kwiecień 2007 @ 15:26
A czy to prawda, że nowa patronka posłów, Matka Boska Trybunalska, ma zawisnąć w sali obrad naszego czcigodnego Sejmu?
To wydaje się być żartem, ale w ostatnim czasie nie takie żarty okazywały się być śmiertelnie poważną rzeczywistością.
niedziela, 15 kwiecień 2007 @ 15:51
Śmieszy mnie strasznie to utożsamianie się z plemnikami…
A ten cały Marek Jurek to straszny naiwniak o poważnej minie.
niedziela, 15 kwiecień 2007 @ 19:26
To jest jak telenowela. Odszedł, póxniej wróci, później odejdzie ktoś inny, póxniej się znajdzie trzeci bliźniak, ojcem dziecka Anety K. będzie L. Kaczyński, ojcem Aneyt K. będzie J. Kaczyński. Będzie jedno wielkie koło.
poniedziałek, 16 kwiecień 2007 @ 7:36
e tam, nie będzie niczego
poniedziałek, 16 kwiecień 2007 @ 8:33
A ja Jurka akurat szanuję, fakt, że jako marszałek się nie popisał, ale ogólnie go bardzo szanuję. W przeciwieństwie do takiego np. Oleksego facet naprawdę robi to, w co wierzy - i jak widać potrafi przyjąć nawet porażkę.
Pokażcie mi polityków, którzy w obliczu takiej przegranej potrafili się wycofać? Prawie 4 dekady temu de Gaulle, a później?
poniedziałek, 16 kwiecień 2007 @ 15:28
nie płakałam po Jurku…
poniedziałek, 16 kwiecień 2007 @ 20:25
Ja też nie płakałam… Chichotałam szatańsko, bo sie nie udaóło uchwalić ,ze ja jestem mniej warta dla społeczenstwa, niż ten zlepek komórek, które moge nosić ewentualnie w sobie i którego donoszenie mogłoy sie dla mnie skońćyc np śmierćią. Lub kalectwem….
Jurek weźmie laskę i pójdzi edo innej piaskownicy… Obraziłsię,ze nie chcą chronic życia napoczętego…Nosz, męczennik w PISdu….
czwartek, 19 kwiecień 2007 @ 22:25
[Olgierd] wybacz, ale troche sie uśmiałem. Czy każdy koleś, który wierzy w to co robi i dla tej wiary gotów jest wiele zaprzepaścić zasługuje na twój szacunek? Znam kilku innych bohaterów, mniej lub bardziej historycznych, co to też byli ideowi, a jakoś nie budzą mojej sympatii. Twojej przypuszczam też nie.
I o jakiej wielkiej przegranej tu mowa? No chyba że Pan Marszałek rzeczywiście uważa usunięcie ciąży zagrażającej zdrowiu matki lub pochodącej z przestępstwa za morderstwo. To tłumaczyłoby pryncypialność, ale jakoś szacunku we mnie nie wzbudza.
piątek, 20 kwiecień 2007 @ 7:15
Ha, zgadłąm. JUrek wraz z Piłką z Trąbek i Zawiszą Nie Wiem Ską założył własna Piaskownicę. Chrześcijańśko- Katolicką…
Jak to było? “Gen rozpadu polskiej prawicy został rozmrozony…”
sobota, 21 kwiecień 2007 @ 16:06
Za cóż go podziwiać?
Bo za nasze podatki opowiada jaki dumny jest z tego, że bije swoje dzieci i jeszcze tym się chwali?
I nie on w tym sejmie przemoc gloryfikuje, niestety
sobota, 21 kwiecień 2007 @ 16:13
errata do wpisu z 16:06 :I nie on jeden w tym sejmie przemoc gloryfikuje, niestety
wtorek, 24 kwiecień 2007 @ 13:54
Najlepszy komentarzy do dyskusji o “ochronie życia”. W W-wie brakuje nie tylko miejsc w przedszkolach i żłobkach, lecz także w inkubatorach. Dopóki w brzuchu to święte, jak wyjdzie to je mamy w d..
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4084340.html
piątek, 17 sierpień 2007 @ 3:24
u markiza de sade jest scena w ktorej zakonnicy gwalca nienarodzone dziecko w macicy
to wyjasnia dlaczego kosciol zawsze byl przeciw aborcji