Posted in LGBT, USA on czwartek, 26 kwiecień 2007 by Tomek Łysakowski
Bodaj najsłynniejsze aktualnie za oceanem nagranie najważniejszego w tym momencie republikańskiego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Marzec 2000: Rudy Giuliani, wówczas burmistrz Nowego Jorku, uwodzi przed kamerami znanego miliardera Donalda Trumpa:
A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie naszego prezydenta w takiej akcji. Boli?
Posted in Kościół, PR on wtorek, 24 kwiecień 2007 by Tomek Łysakowski
Amerykański test na to, czy się jest chrześcijańskim fundamentalistą:
Kto dojdzie do finału (punkt nr 1, ten o ignorancji), może zacząć się obawiać: Polacy to potencjalnie naród fundamentalistów. Przynajmniej jeśli wziąć pod uwagę sondaż ze świątecznego wydania “Newsweeku”:
Tylko 20 proc. osób, określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić dziesięć przykazań, a ponad 30 proc. nie zna żadnego. Jedynie 18 proc. potrafi podać imiona czterech ewangelistów, a prawie 43 proc. z tych, którzy określają się jako głęboko wierzący, jest zdania, że można wyspowiadać się z grzechu pierworodnego.(Badanie na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków, cytat za onetem).
Posted in TV, Trwam on niedziela, 22 kwiecień 2007 by Tomek Łysakowski
Słyszymy często, że stereotypami kierują się w życiu przede wszystkim ludzie mniej wykształceni (dzięki czemu zwiększając nakłady na edukację można zmiejszać uprzedzenia). Dwaj znani i lubiani Profesorowie: Bogusław Wolniewicz (wielki polski etyk, wsławiony m.in. nazwaniem transplantacji ludożerstwem) i Jerzy Robert Nowak (honorowy obywatel miasta Jedwabne - kto zgadnie dlaczego?) pokazują nam, jak nieprawdziwy i niesprawiedliwy jest to stereotyp:
Posted in Francja, Prezydent on niedziela, 22 kwiecień 2007 by Tomek Łysakowski
Wydaje nam się, że kultura polska na obrzeżach Interentu zupełnie niezauważona sobie wegetuje, tymczasem w ramach związanych z dzisiejszymi wyborami we Francji przeszukiwań YouTube’a natrafiłem na materiał propagandowy, w którym treść konwencjonalnej mowy, wygłaszanej przez kandydatkę socjalistów Ségolène Royal, jakiś zapaleniec przetłumaczył z francuskiego politycznego na francuski normalny. Jak by nie patrzeć, zabawa prosto z “Wykładu Profesora Mmaa” największego polskiego prozaika, Themersona; w samej zaś spisanej treści trudno nie dopatrzyć się inspiracji retorycznymi wyczynami kandydata sztabu Podlasie XXI wieku, zwłaszcza w zdaniu “Je vais toute seule détruire demain”:
W Białymstoku się nie udało, ale w Paryżu wszystko jeszcze możliwe.
Znamy już nazwę nowej partii Człowieka Bez Nazwiska: “Prawica Rzeczypospolitej”. Miano to niezwykle pi-arowskie (zwłaszcza w skrócie), niezbyt jednak oryginalne: przypomina mi się od razu inne ugrupowanie, sprzed około 7 lat, przez swych Świętych założycieli ochrzczone “Prawica Razem”. I jak tu nie zanucić od razu piosnki, którą Rewiński i Piasecki dedykowali wówczas rozsypującej się w rękach Krzaklewskiego prawicy: